Czwarta próba


...z Vichy Normaderm. Ma od wiele swoich zwolenników, ale z przeciwnikami się jeszcze nie spotkałam. Od producenta spodziewamy się wiele dobrego, a mianowicie:

Żel głęboko oczyszczający, odpowiedni do skóry wrażliwej.
Nie zawiera mydła / parabenu / alkoholu 
Innowacja: Połączenie peelingujących oraz łagodzących
                     składników aktywnych.
Rezultaty: Żel oczyszcza z nadmiaru sebum oraz zanieczyszczeń
                   bez wysuszania skóry. Skóra jest oczyszczona, świeża 
                   oraz pełna komfortu.




Nie wiem do których osobników się zaliczam, za czy przeciw. Jest to niewątpliwie dobrze oczyszczający żel. Skóra po nim jest gładka, czysta. Nie ściąga i nic nie zostawia na skórze. Działa jak powinien działać. 
Ale dlaczego mam "ale" i dlaczego jest to czwarte podejście z mojej strony. 
Gdy użyłam go po raz pierwszy byłam zachwycona, jednak na drugi dzień przywitałam "nieprzyjaciół", w dość dziwnych miejscach na twarzy. Takich gdzie nigdy bym się nie spodziewała. Uznałam, że to od niego i go odstawiłam. Ponownie sięgnęłam po zielony żel jeszcze dwa razy. I w każdym z tych podejść historia się powtórzyła. Powiedziałam sobie, że ten specyfik nie jest dla mnie. Byłam skłonna go wyrzucić czy oddać, komuś komu może posłużyć. Postawiłam go jednak w szafce i zbierał kurz przez ładne kilka miesięcy. Do trzech razy sztuka, w tym przypadku powinnam już dawno się z nim pożegnać, ale wczoraj coś mnie natchnęło, aby dać mu ostatnią szanse. Jak na razie nie ma nic na mojej twarzy, okaże się po kilku użyciach czy zostanie w mojej łazience. Nie wiem czy inni mieli podobną sytuację. Łudzę się tym, że to tak powinno być. Muszę przecierpieć proces oczyszczania (głębokiego), jeżeli takowy on jest i używać dalej. A może to któryś ze składników ze mną nie współgra?

Żel sam w sobie jest dobry. Jego konsystencja jest poprawna. Z użyciem wody doskonale się pieni :) a zapach bardzo przypadł mi do gustu-delikatny, świeży. Pojemność także zachęca. Jedna pompka w zupełności wystarcza na umycie całej twarzy. 
Czy zmywa makijaż tego nie wiem, w taki sposób nie robię demakijażu. Także w tej kwestii zachowam milczenie :) 

Na dłoni jest jedna pompka żelu.




A jakie Wy mieliście doświadczenia z tym specyfikiem? :) 



1 komentarz:

  1. Bardzo fajny blog.
    Zapraszam na FashionBySuzie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! ;)